Aro23: „Witam, Janku. Bardzo fajna i pomocna strona, gratuluję. Przy okazji: chciałbym, żebyś ocenił mój śpiew i powiedział, co (i najlepiej – jak) mogę poprawić, choć wiem, że dużo tego będzie…”
Hej! Gratulacje za oryginalny wybór. Jeszcze tu czegoś takiego nie było
To bardzo trudna piosenka! Melodia jest strasznie poplątana. Lepiej dla Ciebie jakbyś zaczął od czegoś łatwiejszego.
Nie wiem, czy to słyszysz, ale śpiewasz od samego początku inne dźwięki niż są w oryginale. Na Twoim miejscu zacząłbym od kształcenia słuchu. Już tu pisałem, że jest taki program, który nazywa się Ear Master, niestety jest on dosyć drogi i nie każdy może sobie na niego pozwolić. Inny sposób to zaprzyjaźnienie się z klawiaturą fortepianu. Załatw sobie jakiś keyboard lub ściągnij wirtualne pianino i po prostu osłuchaj się z poszczególnymi dźwiękami.
Zagraj jakiś jeden dźwięk i graj go tak długo, aż „wbije” Ci się mocno do głowy. Aż będziesz mógł w myślach odtworzyć dokładnie taki sam dźwięk.
Zaśpiewaj ten dźwięk w myślach i zagraj go na klawiaturze. Sprawdź czy są identyczne. Powtarzaj proces wiele razy z różnymi dźwiękami.
Jak już będziesz sobie dobrze radził, to zagraj dwa różne dźwięki. Spróbuj je zapamiętać i odtworzyć w myślach. Jak już będziesz sobie radził z dwoma, to zagraj trzy itd. Powodzenia!

Michał: „Trenuję od 7 dni, a to moje pierwsze w życiu nagranie, bo praktycznie nigdy nie śpiewałem i chyba będzie to trochę słychać”
Hej Michał! No słychać, ze nigdy nie trenowałeś i w sumie mógłbym Ci napisać wszystko to co Aro23. Większość ludzi nie zna się na technice wokalnej i ocenia innych wyłącznie w kategoriach „czy fałszuje, czy nie”. Podobnie jak Aro23 śpiewasz nieczysto, pytanie czy potrafisz zaśpiewać czysto w swoich myślach? Czy słyszysz, że śpiewasz nieczysto? Czy wiesz jak powinno być, tylko głos nie chce Cię słuchać? Spróbuj też na przyszłość śpiewać do jakiegoś podkładu, będzie Ci łatwiej.
Słuch to sprawa mózgu. Większość ludzi nie potrafi żonglować trzema piłeczkami, ale po kilku dniach prób nagle im się udaje (mnie się udało po trzech). Co się wtedy dzieje? Tworzą się nowe połączenia między neuronami. Na początku są to cienkie niteczki, które w miarę ćwiczeń się pogrubiają, aż tworzą się z nich grube, stalowe liny. Te właśnie połączenia są odpowiedzialne za wszelkie nasze umiejętności! Sądzę, że tak samo jak Aro, najpierw powinieneś popracować nad słuchem, wytrenować swój umysł. Pozdrawiam!
Ja: „Proszę o ocenę próbki mojego głosu. Piosenka “The Riddle” by Five for Fighting (nie wiem, czy właściwy wybór, ale kocham tę piosenkę).”
Właściwy, właściwy. Ja też bardzo lubię tę piosenkę
Słuch to Ty masz! Słyszę, że słyszysz. Tylko struny Cię jeszcze do końca nie słuchają. Ale to kwestia ich wytrenowania i zyskania większej kontroli nad oddechem. Jak już wielokrotnie pisałem, za głos odpowiedzialne są mięśnie. Trzeba je ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć, żeby nas słuchały. Struny muszą mieć też miejsce, żeby się rozciągać, czyli szyja musi być rozluźniona. Ćwiczenia są na stronie. Po prostu musisz trenować systematycznie i nauczyć się panować nad swoim głosem. Radzę Ci, żebyś na jakieś 2 miesiące przestała śpiewać (jak sama zauważyłaś, śpiewanie jak na razie się u Ciebie nie sprawdza) i robiła tylko rozgrzewkę, powiedzmy 2-3 razy dziennie. Dodaj do tego ćwiczenia szyi i ćwiczeni fizyczne, głównie takie rozciągające i wzmacniające tułów.
Ogólnie jest fajnie. Podoba mi się Twoja barwa. Masz duży potencjał i powinnaś się rozwijać. Wszystko przed Tobą!
Dawid: „Mam mikrofon do rozmów, jest przypięty do słuchawek. Czy jakbym kupił lepszy mikrofon to jakość mojego głosu poprawiła by się?????”
Powiem krótko. Jeśli ktoś dysponuje dobrą techniką śpiewu, to słychać to nawet na najgorszym sprzęcie. Typ mikrofonu ma wpływ na jakość nagrania, nie na jakość Twojego głosu. Co więcej, im mikrofon jest lepszy, tym jest bardziej czuły i słychać nawet więcej błędów i niedociągnięć. Inna sprawa, że do dobrego mikrofonu śpiewa się przyjemniej, a to też jakby nie było, ma wpływ na jakość naszego głosu.
Dennis Moore: „Witaj Janku, mam do Ciebie pewne pytanie. Jest taki mit o surowych jajkach, zapewne słyszałeś. Chciałbym wiedzieć na ile % jest to prawda, a na ile mit.”
Skoro, jak później napisałeś, odczułeś ulgę to chyba znasz odpowiedź. Sprawdziłeś teorię doświadczalnie, czyli nie potrzebujesz już żadnych opinii z zewnątrz. O jajka już ktoś pytał wcześniej, a ja odpowiedziałem. Sam nie pijam surowych jajek (jem za to dużo smażonych), ale wiem, że wielu osobom pomagają i śpiewa im się po nich lepiej. Pamiętaj tylko żeby zawsze wyparzyć skorupkę we wrzątku, aby nie zatruć się Salmonellą.
Dobra, moi drodzy. Tyle! Życzę wszystkim szalonego, rozśpiewanego Sylwestra. Spotkamy się w przyszłym roku!




