Witaj! To już jedna z ostatnich notek w starym, dobrym 2009. Z racji tego , że pod poprzednim wpisem znalazło się sporo linków do Waszych nagrań, to dzisiaj ograniczę się wyłącznie do ich skomentowania. Zanim przejdziemy do słuchania, chciałbym wszystkim gorąco podziękować za życzenia świąteczne. Było mi niezmiernie miło, że tak wiele osób mi odpisało! Nie spodziewałem się tego. Dzięki
Na pierwszy ogień pójdzie Gosia, która bardzo kocha życie i o tym właśnie śpiewa
Pierwsze co zrobiłem po wysłuchaniu Twojego wykonania, to poszukałem oryginału na YouTube. Myślę, że powinnaś jak najczęściej go słuchać i starać się skopiować z niego wszystkie fajne „smaczki”. Teraz pewnie niektórym zapaliła się nad głową czerwona lampka… Zaraz, zaraz! Przecież nie można kopiować innych wykonawców! Trzeba być sobą! Tak mówiła pani na muzyce, mama, tata i sąsiad!
Tak. Tak się mówi. Tylko co to znaczy być sobą?
To nic nie znaczy. Muzycznie jesteś wypadkową wokalistów, gatunków muzycznych i różnych dźwięków, z którymi zetknęłaś się na przestrzeni lat. Człowiek, już od małego uczy się poprzez naśladownictwo. Tak samo jest ze śpiewem.
Dlatego ja zawsze radzę, aby bezczelnie i z premedytacją kopiować, zrzynać, odgapiać, palić, grabić i… Wróć! Trochę się zapędziłem! Ale rozumiesz o co mi chodzi?
Kopiuj to co najlepsze od jak największej liczby wykonawców. Jeśli od każdego weźmiesz coś fajnego, to rezultacie będziesz oryginalna. Unikalny kształt Twojego aparatu głosotwórczego (kolejny śpiewno-straszny termin) Ci w tym pomoże.
Ok, mam nadzieję, że się rozumiemy. Nie mówię, żebyś się stała klonem Edyty Geppert, ale posłuchaj jak ona śpiewa i jak wymawia spółgłoski. Spółgłoski są jak „prawie” – robią różnicę. Spółgłoski sprzedają płyty.
Kiedy pani Edyta śpiewa: „UpaRRRcie i ssskRRycie…” to aż się człowiekowi chce kochać… życie. Spółgłoski dają pazur i emocje.
U Ciebie mi tego brakuje. Śpiewasz „upAAAAArcie”, a to jest taaaaaaakie płyyyyytkie jaaaaaaakieś. Słyszysz różnicę? Popraw to, a będzie super!
Ogólnie jest fajnie. Super, że już występujesz! Nawet nie wiesz ile osób chciałoby mieć taką możliwość! Masz jeszcze lekkie kłopoty z panowaniem nad głosem. Są momenty gdzie wszystko jest ok., na przykład w końcówce bardzo ładnie ciągniesz, ale są też miejsca, w których jakbyś puszczała stery i Twój głos wymyka Ci się spod kontroli.
Słyszę, że napinasz gardło. Musisz pozbyć się tych napięć. Trenuj i rozciągaj mięśnie szyi, oddychaj nisko. Śpiewaj na pełnym luzie.
Nie przeciągaj końcówek fraz. Śpiewaj „Kocham cię życie”, a nie „Kocham cię życieeeeee”. Też tak kiedyś robiłem, ale realizator w studiu nagraniowym uświadomił mi, że to gorzej brzmi. Ogólnie idziesz w dobrym kierunku. Rozwijaj się i baw tym co robisz
Teraz czas na tę Bestię, co to na mnie presję wywiera
LadyIss we własnej osobie!
Ustawiam sobie poziom „czepialstwa” na 120% i słucham…
Ech…Hmmm… Ekhmm… Koniec.
Bardzo ładnie śpiewasz!
Przyjemnie się słucha. Aż mi się głowa kołysała. No i na gitarze grasz. Super!
Co by Ci tu doradzić… Zwróć większą uwagę na wymowę spółgłosek. Jestem nudny z tymi spółgłoskami, ale pamiętaj – spółgłoski rządzą!
„MaM Kota na GoRącym Dachu MoJej Głowy” itd.
Spróbuj też dodać do swojego głosu troszkę zacięcia, takiej żyletki… Brzmisz trochę za grzecznie. A mam wrażenie, że wcale grzeczna nie jesteś. Weź przykład z tytułowego kota i pokaż pazurki!
Na przyszłość ustawiaj panoramę na środku lub nagrywaj w mono, bo słyszę Cię tylko w jednej słuchawce! Bardzo fajnie. No. Dość pochwał, bo przestaniesz się rozwijać, a to najgorsze co może się przytrafić wokaliście.
Proszę wszystkich, żebyście na przyszłość umieszczali swoje nagrania na Wrzucie lub YouTubie, bo tam przetrwają lata. Chciałbym zapisać kiedyś ten serwis moim wnukom i wiecie… będzie lipa, jeśli za jakiś czas linki przestaną działać.
Soulana! Soulana, która powinna zacząć zadawać sobie (i mnie) inne pytania.
Zamiast: „Co jest nie tak z moim głosem?” powinnaś spytać:
„Co w moim głosie jest genialnego i absolutnie fantastycznego, a nad czym jeszcze muszę popracować?”
Pierwsze pytanie sprawia, że skupiasz się na problemie, a skupianie się na problemach generuje… więcej problemów. Zawsze skupiaj się na rozwiązaniach
Słuchamy…
Masz dobry słuch i w miarę czysto trafiasz w dźwięki
Czasami zdarzają się leciutkie nieczystości, ale wynikają one z braku dostatecznej kontroli na głosem. Mam wrażenie, że wiesz co, tylko jeszcze nie wiesz jak. Słychać, że Twój głos nie jest jeszcze wyćwiczony i oszlifowany, ale to tylko kwestia treningu. Masz predyspozycje, żeby na prawdę dobrze śpiewać.
Na chwilę obecną śpiewasz trochę siłowo. Starasz się wyciągać wyższe dźwięki i co prawda, Ci się to udaje, ale słychać, że się przy tym męczysz. Nie wiem czy i jak długo robisz ćwiczenia z tej strony, ale powinny Ci one pomóc, zwłaszcza z tymi wyższymi dźwiękami, o ile nie będziesz robiła niczego na siłę. Stosuj się do zaleceń ze strony, z instrukcji i ćwicz codziennie. Mam przeczucie, że będziesz na prawdę dobra.
Nie piszę tu o wszystkim, bo nie o wszystkim da się napisać. Dlatego w przyszłym roku planuje opublikować serię filmików z poradami na YouTubie. Żeby śpiewało się Wam jeszcze lepiej, łatwiej i przyjemniej
Ja, Michał, Aro23 i reszta, wybaczcie, ale zostawiam Was na jutro, bo już mi się literki plączą
See Ya.




