Dzisiaj będzie tak pół żartem, pół serio, ale jak zawsze, mam nadzieję, że treści jakie tu rozpowszechniam zostaną z Tobą na dłużej i jakoś Cię wzbogacą. Zadaniem tego artykułu będzie ostateczne przekonanie Cię, że jesteś w stanie świetnie śpiewać. Zmiażdżymy resztki niepewności, które mogą się jeszcze czaić w zakątkach Twojego umysłu.
Na początek spróbujmy sobie odpowiedzieć – co takiego mają wokaliści, że potrafią śpiewać? Jeśli pomyślałeś, że talent… cóż, możliwe. Ale niekoniecznie. Jeśli jeszcze nie czytałeś poprzednich notek, to odsyłam do lektury.
Wracając do pytania, zmieńmy je trochę…
„Co mi jest potrzebne, żeby dobrze śpiewać?”. Gdybyś mnie o to zapytał, to odpowiedziałbym w następujący sposób:
Powietrze. Bez powietrza ani rusz. Co prawda, na upartego, pod wodą też można śpiewać, ale przecież nie o to nam chodzi. Zakładam, że oddychasz i wszystko jest OK.
Mózg. Jestem pewien, że Twój mózg sprawuje się świetnie! Oczywiście każdy ma czasem gorsze dni, ale… wiadomo o co chodzi. Chcesz coś zaśpiewać, to myślisz: „A może by tu coś zaśpiewać” i wtedy Twój mózg wysyła wiadomość do przepony – żeby nabrała powietrza i strun głosowych – żeby zamieniły mowę w śpiew. W jednej chwili, ku radości zgromadzonych wokół ludzi, wypełniasz ciszę przepięknymi dźwiękami.
Przepona. Przepona to jest taki mięsień, który oddziela narządy wewnętrzne od płuc. Właśnie dzięki przeponie i mięśniom wokół niej, jesteś w stanie oddychać. O przeponie będzie osobna notka, więc tutaj nie będę się rozpisywał. Jak się za pewne domyślasz, przeponę tez posiadasz. Jeśli jesteś zdrowym w pełni funkcjonalnym człowiekiem, to masz mózg, masz przeponę i oddychasz. Jest po prostu super!
Struny głosowe. Struny głosowe znajdują się w Twojej krtani, a krtań Twojej szyi. O strunach dużo będę pisał, bo to najważniejszy organ, jeśli chodzi o śpiew i mowę. Jeśli potrafisz mówić i wydawać z siebie różne dźwięki, to gratuluję – jesteś szczęśliwym posiadaczem strun głosowych.
Do kompletu można jeszcze dodać język, wargi, szczękę(zęby też by się przydały), jednak jak się pewnie domyślasz, nie chodzi mi o to, żeby wymieniać po kolei części ciała. Chce Ci tylko uzmysłowić, że masz absolutnie wszystko co jest potrzebne, żeby zostać świetnym wokalistą.

Twoje narzędzia.
Teraz mógłbyś pomyśleć: „no fajnie, ale skoro tak, to czemu jeszcze nie śpiewam tak dobrze, jak bym chciał?” Odpowiedź jest prosta. Bo mimo, że masz te wszystkie „narzędzia„, musisz się jeszcze nauczyć z nich korzystać. Gdyby ktoś dał Ci w prezencie F16, to czy potrafiłbyś nim polecieć? Jeśli nie jesteś zawodowym pilotem, to wątpię. Stałby bezużytecznie w Twoim ogródku. „Obsługa” Twojego głosu nie jest aż tak skomplikowana i każdy może się jej nauczyć.
Za Twój śpiew odpowiedzialne są głównie mięśnie. Co robisz, gdy chcesz wzmocnić swoje mięśnie?
Brawo!
Idziesz na siłownię i ćwiczysz! Dokładnie tak samo jest ze śpiewaniem. Stosuje się tylko inne ćwiczenia, bo z trochę innymi mięśniami mamy do czynienia.
Mam nadzieję, że teraz masz już absolutną pewność, że to jak śpiewasz zależy tylko i wyłącznie od Twojej pracy i zaangażowania. Napisz mi pod spodem co o tym wszystkim myslisz. 3maj się ciepło!




