Hej! Widzę, że na ćwiczenia było spore zapotrzebowanie, bo pobrało je już ponad 100 osób, a minęły dopiero 3 dni od pojawienia się ich na stronie! Strasznie mnie to cieszy i mam nadzieje, że Ty też zabrałeś się już za trening. Nie zapominaj jednak, że ćwiczenia strun głosowych to nie wszystko. Rób ćwiczenia twarzy i szyi oraz ogólnie dbaj o swoją sprawność fizyczną.
Tak jak obiecałem, dzisiaj będzie kolejna porcja odpowiedzi na pytania. No to jedziemy:
Optyma: „Hej. Czytam od początku. I jest super, a czy mógłbyś napisać co zrobić by wydobyć drgania ze swojego głosu tak jak Alyssa Bernal?”
Rozumiem, że mówisz o vibrato. Vibrato to takie właśnie drgania głosu, których używa się po to, żeby było ładniej i ciekawiej. Można je ćwiczyć śpiewając na przemian dwa sąsiadujące ze sobą dźwięki, coraz szybciej i szybciej i szybciej i w końcu nam powstaje vibrato. Można też naśladować malucha, którego ktoś próbuje odpalić w zimie, karabin maszynowy, czy dzięcioła z bajki Woody Woodpecker:
Chodzi o dźwięki, które Woody wydaje na końcu, przed tym jak gość rzuca nim o szybę.
Jednak najczęściej vibrato pojawia się samo, kiedy już z Twoją techniką jest trochę lepiej.
Mała: „Nie pisałeś nic o herbacie czarnej i nie wiem czy tylko ja tak mam? bo jak wypiję (nawet słabą) to strasznie mnie zaczyna drapać w gardle dlatego całkowicie z niej zrezygnowałam, ale nie wiem czy inni też tak reagują?”
No herbata czarna tez często wysusza. W sumie, to testuj sama co jest dla Ciebie dobre, a co nie. Ludzie często różnie reagują na określone płyny, czy pokarmy.
Zakłopotana: „Ale co mam robić aby mięśnie wzmocnić, fajnie że piszesz tak wyjaśniając, ale co mi po tym jak i tak nie wiem jak sobie poradzić z tym problemem, co mam napinać przeponę podczas śpiewania?”
Nie! Przepony podczas śpiewania się nie napina. Przynamniej nie świadomie. Przeponę się trenuje i wzmacnia, żeby nie trzeba było jej napinać! Napinać musisz mięśnie słabe, bo same sobie nie dają rady. Tego właśnie uczy 90% nauczycieli śpiewu. Dla mnie to bez sensu. Jak możesz śpiewać z uczuciem i zawładnąć sercami słuchaczy, jeśli świadomie myślisz o pracy przepony. Dlatego taki ważny jest trening fizyczny!
Jakie ćwiczenia wykonywać? Brzuchy, odgięcia, skłony, rozciąganie tułowia, czyli wszystko co było na WF, tylko teraz robisz to dla siebie i swojego głosu, a nie dla pana/pani w dresie. Świetnym ćwiczeniem wzmacniającym przeponę jest wydychanie powietrza na „sss” ze stoperem, im dłużej tym lepiej.
Diana: „A da się nauczyć śpiewać tak jak ci wszyscy co mają taaki wielki talent? bo że ładnie, nie fałszując, panując nad głosem śpiewać to wiem że się da. ale oni śpiewając robią coś więcej… tak jakby budzą w ludziach uczucia, tak ze ktos kto ich słucha np czuje się lepiej lub się wzrusza. można się nauczyć tak pięknie śpiewać czy to jest zarezerwowane tylko dla tych naprawde utalentowanych?”
Utalentowani mają dobry słuch, dobrą technikę i panują nad głosem. Jeśli panujesz nad swoim głosem, to możesz przekazywać za jego pośrednictwem emocje. Śpiewanie to nie czary! Chociaż w sumie wywoływanie u innych określonych stanów emocjonalnych, można w pewnym sensie nazwać magią.
To czy artysta oczaruje swoim śpiewem publiczność zależy najczęściej od… publiczności. Wyobraź sobie festiwal metalowy – Bramy Hadesu II (byłem kiedyś na takim). Nagle na scenę wychodzi świetna wokalistka jazzowa. Czy jej talent i profesjonalizm zostaną docenione? Nie. Będzie miała szczęcie jeśli w porę zrobi unik przed nadlatującym pomidorem.
Artysta, który u jednych wywołuje emocje, dla innych może być kompletnym zerem. I to jest fajne, bo przez to mamy dużo różnych gatunków muzycznych i każdy może znaleźć coś dla siebie!
Technika nie zawsze idzie w parze z oddziaływaniem emocjonalnym. Dobrym przykładem może tu być Kurt Cobain. O ile na płytach brzmiał dobrze, to na koncertach, od strony technicznej, nie było za dobrze (tak delikatnie mówiąc). Tylko co z tego? Sam byłem fanem Nirvany przez jakieś dwa lata. Kupiłem wszystkie ich płyty, zastanawiałem się czy to żona go zabiła czy sam to zrobił, śpiewałem jego piosenki. Gość, mimo że miał kiepską technikę i już dawno nie żyje, to wciąż ma duży wpływ na nastolatków na całym świecie.
Wszystkiego się można nauczyć. Budzenia w ludziach uczuć, także.
Diana: „Mi tez cos ruszyło bo jeszcze niedawno śpiewałam tak ze ludzie błagali żebym przestała. a od kiedy czytam i ćwiczę to juz mi kilka osób powiedziało ze ładnie śpiewam:) tylko ze ja jestem taka ze jak czegoś nie umiem robić bardzo, bardzo dobrze to jestem chora… ale gdybym miała stu procentową pewność że jeśli będę ciężko pracować to mogę śpiewać doskonale(nie tylko ładnie ale tak, ze ludzi będę powalać na kolana), to 24 godz. na dobę bym ćwiczyła ale bym sie nauczyła… no ale nie wiem czy tak sie da nauczyć nie mając talentu, nie chodząc na żadne zajęcia mając dość pospolitą barwę głosu itd… jedna jedyna rzecz mnie pociesza- madonna tez nie umiała śpiewać tylko sie uczyła i daleko zaszła… ale ona jest jedynym znanym mi przypadkiem gwiazdy, która nie miała wrodzonego talentu.”
Masz dwie opcje. Możesz dać z siebie wszystko i zaryzykować lub odpuścić. Sama musisz dokonać wyboru. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Perfekcjonizm to choroba, która zabiła już wiele marzeń. Nie ma na świecie nikogo kto śpiewa doskonale! W ogóle co to znaczy? Przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że jesteś do niczego. trzeba po prostu robić swoje. Uparcie realizować marzenia i nigdy nie oglądać się na innych. Jakby Madonna miała takie rozterki i się poddała, to gdzie by teraz była? Pewnie nawet byśmy nie wiedzieli o jej istnieniu.
Tomek: Postanowiłem się nagrać i, omg, brzmię zupełnie inaczej. Mam zupełnie inny głos niż mi się wydawało. I co teraz. Co mam zrobić, żeby usłyszeć siebie, tak jak inni mnie słyszą?
Tomek, witaj w klubie… ludzi. Każdy tak ma! To zupełnie normalne, że w swojej głowie słyszysz się inaczej, niż słyszą Cię inni. Trzeba się nagrywać i słuchać. Z czasem przywykniesz.
Mewa: „Witam, mam 34 lata, męża gitarzystę,ogromna potrzebę śpiewania i ogromny brak wiary we własne możliwości, zaczęłam śpiewać trzy lata temu, ale nie jestem zadowolona z efektów, odczuwam ból w gardle itp,.. Postanowiłam zacząć od początku i wzięłam dwadzieścia lekcji śpiewu, na których mój nauczyciel mówił to samo co Janek, już się poddałam, ale czytając tą stronę doszłam do wniosku, że muszę wrócić do ćwiczeń, na razie w domu bo lekcje już mi się skończyły, dlatego chciałabym uzyskać poradę,udaje mi się śpiewać bez napięć i to coraz wyższe dźwięki, ale moje śpiewanie jest bardzo delikatne i ciche, nie wiem jak uzyskać silę w głosie, mój mąż z kolegą przygotował przepięknie na gitarach piosenkę “Man in The Mirror” Michaela Jacksona i chciałabym ją zaśpiewać, ale na refrenie wysiadam, nie umiem zaśpiewać go nie dusząc a z siłą i ekspresją, nie wiem jak to zmienić.”
Trudno tak doradzać przez neta, bo Cię nie słyszę. Przyczyną mogą być niekontrolowane napięcia wokół strun głosowych. Mimo że cicho śpiewasz bez napięć, to głośniej śpiewasz już z napięciami. Dobrym sposobem, na pozbycie się napięć jest trening mięśni szyi i twarzy (dostępny na tej stronie). Możliwe też, że Twoje struny głosowe nie są jeszcze dostatecznie wytrenowane. Możesz pobrać z tej strony rozgrzewkę wokalną. W Twoim wypadku mogą bardzo pomóc ćwiczenia: „ne” i „noł”.
OK! Tyle na dzisiaj. 3maj się ciepło!




