Cześć! Dzisiaj będzie pytająco, odpowiadająco i jak zwykle śpiewająco
. Uzbierało się trochę pytań pod poprzednią notką i zaraz sobie na nie odpowiemy.
Deca : „Ja mam problem z brakiem kontroli nad głosem, nie zawsze potrafię trafić prosto w dźwięk. Słyszę to, więc prawdopodobnie może chodzić o mięśnie. A może jeszcze coś innego?”
Na pewno o mięśnie, no bo o co innego. Twoje struny głosowe mogą nie być wytrenowane, możesz napinać mięśnie szyi (nawet nieświadomie) gdy śpiewasz. Kluczem do sukcesu jest umiejętność rozluźnienia wszystkiego powyżej przepony. Jeśli coś się już musi napinać(bo bywa, że musi), to przepona, brzuch lub lędźwie.
ItsGossip : „Mógłbyś napisać jak uczyć się śpiewania piosenek krok po kroku? Rozgrzewka, nauczenie się tekstu, śpiewanie z wykonawcą etc.. ?”
Właściwie to już o tym pisałem w notce zatytułowanej „Jak Opracować Utwór”. Rozgrzewka jest bardzo ważne. Jeśli opracowujesz utwór, to możesz go np. zanucić kilka razy na „mmmm”, potem na „mam-mam-mam” czy „brrrrrr”. Ważne, żeby przed właściwym śpiewaniem rozgrzać struny głosowe. Biegacze rozgrzewają mięśnie nóg, wokaliści więzadła głosowe.
Leyraa : „Witam, mam że tak powiem taki dziecinny, piskliwy głos. Mam takie pytanie. Da sie cos zrobic zeby ta barwa głosu była trochę inna? (może jakieś ćwiczenia) Czy wciąż mam czekać i może jakimś cudem zmieni mi sie glos?”
To pytanie to prawdziwe wyzwanie, bo tu chodzi o to, jak czujesz się ze swoim głosem. Pomijam kwestie wstrzykiwania hormonów i operacji krtani, bo stosuje się je w ekstremalnych przypadkach i ogólnie tego nie polecam (zwłaszcza testosteronu w przypadku kobiety).
Jeśli chodzi o ćwiczenia, to generalnie samo to, że ćwiczysz i wzmacniasz struny głosowe powinno już przynieść jakieś rezultaty. Powinnaś się skupić głównie na sylabach takich jak „mam”, „mum” i „mom”. Ziewnij i w tak sam sposób zacznij wymawiać „mam”, „mum” i mom”. Jak byś miała wielką kluskę w buzi. Spróbuj schodzić coraz niżej, niech krtań będzie przy tym nisko położona, a buzia niech się szeroko otwiera. Ale nic na siłę. Jeśli już niżej nie możesz, wróć i schodź znowu. Jak już pisałem, struny głosowe to mięśnie, a mięśnie można trenować. W ogóle baw się w wydawanie wyższych dźwięków z krtanią położoną nisko. To wzmocni Twoje struny. Chodzi o to, żeby, gdy mówisz, krtań się nie ruszała(taki ideał) lub ruszała się minimalnie. Żeby pracowały same struny, a nie cała krtań.
Musisz się także pozbyć wszelkich napięć w szyi i na twarzy. Koniecznie naucz się również oddychać nisko, tak, żeby podczas oddychania to brzuch się ruszał a nie ramiona. Ramiona mają być rozluźnione. Rozciągaj szyje, napinaj ją i rozluźniaj naprzemiennie. To powinno trochę odciążyć Twoje struny.
Gdy mówisz, postaraj się poczuć rezonans w klatce piersiowej a nie w głowie.

trik: „W związku z tym powstaje pytanie czy w ogóle da się tak samemu w domu czegoś nauczyć? Skąd wiedzieć, że w danym momencie śpiewa się akurat poprawnie, a w kiedy indziej źle? U mnie problem pojawia się w okolicach c1 i wyżej, więc chyba standardowo.”
Pewnie, że da się samemu, ale jest trudniej. Ten serwis powstał właśnie z myślą o ludziach, którzy z jakiegoś powodu nie mogą się zapisać na lekcje śpiewu, a nie chcą rezygnować ze swoich marzeń. Skąd wiedzieć czy robisz wszystko dobrze? Przestrzegaj zasad. Po pierwsze musisz się nauczyć poprawnie oddychać. Jak robisz ćwiczenia po skali, to zachowuj cały czas tę samo głośność(lub śpiewaj ciszej na wyższych dźwiękach). Nie pchaj powietrza na siłę, nie napinaj niczego, czego napinać nie powinieneś( w Twoim przypadku niczego!). Jeśli problemy zaczynają się w okolicach c1, to ćwicz zawsze poniżej c1. Do perfekcji wyćwicz te dźwięki które masz. Tylko te pewniaki, których wydobywanie nie sprawia Ci żadnego problemu. Z czasem, w magiczny sposób, także te wyższe staną się dla Ciebie dostępne. I najważniejsze. Jak tylko poczujesz jakiś dyskomfort, to przestań ćwiczyć i odpocznij.
Po mistrzowsku opanuj dźwięki które już masz. Spróbuj trenować na sylabach „gu-gu” i „ga-ga”.
MrCaldian: „Witam! Chciałbym powiedzieć, że mógłbyś dodać jakieś porady/ćwiczenia dotyczące skali głosu. Jak ją powiększyć itd. Pozdrawiam ;D”
Wiem, wiem, będą niebawem. Myślę, że większość czytelników jest zainteresowana poszerzeniem skali. Pamiętam jak kiedyś zapytałem na forum, czy w ogóle da się to zrobić. Wtedy nawet nie wiedziałem, czy można. Generalnie, to nawet śpiewanie do-re-mi czy la-la-la pomoże Ci poszerzyć skalę. To sprawa mięśni. W miarę jak Twoje mięśnie będą stawały się coraz silniejsze, to skala będzie się poszerzać.
OK! Mam nadzieję, że chociaż w części odpowiedziałem na wasze pytania i moje odpowiedzi na coś się Wam przydadzą. Na każdy z tych tematów można by napisać osobną notkę, czy nawet rozdział w książce, więc zdaje sobie sprawę, że nie zaspokoiłem Waszego apetytu w 100 procentach. Wokalistyka, to bardzo rozległa dziedzina wiedzy. Cały czas coś czytam i non-stop dowiaduje się nowych rzeczy. Zachęcam Was do tego samego. Pozdrawiam!




