Nauka śpiewu i emisja głosu online!

Nauka Śpiewu – Słuch Muzyczny (część 1)

Cześć! Dzisiaj poruszę temat, który jest cholernie niewygodny dla kogoś, kto zajmuje się śpiewem. Temat, który cuchnie, warczy i gryzie, dlatego lepiej się do niego nie zbliżać.

Chodzi o słuch muzyczny i o ludzi, którzy go nie mają.

Mówiąc o ludziach, którzy nie mają słuchu muzycznego, mam na myśli ludzi, którzy mają problemy ze wskazaniem, który z odsłuchanych dźwięków jest niższy, a który wyższy i którzy po usłyszeniu jakieś, nawet bardzo prostej, melodii, nie potrafią jej potem odtworzyć w myślach.

Najbezpieczniej powiedzieć, że jak nie masz słuchu, to trudno – Bozia Cię nie lubi, widocznie w poprzednim wcieleniu byłeś Talibem i mordowałeś małe kotki. No to masz za swoje!!! Sio!

I problem z głowy.

A poważnie.

Większość nauczycieli z góry skreśla ludzi, którzy „nie mają słuchu”. Obowiązuje zasada – nie masz słuchu – won do domu, jednym słowem, a nawet dziewięcioma – prawie(1) nikt(2) nie(3) uczy(4) osób(5), które(6) „nie(7) mają(8) słuchu(9)”. Nawet tzw. kształcenie słuchu jest dla ludzi, którzy już słuch mają, tylko chcą go bardziej rozwinąć.

Pojawia się zatem pytanie. Czy uczenie ludzi, którzy „nie mają słuchu” ma jakikolwiek sens?

I tak i nie.

Jeśli dla kogoś śpiew to po prostu kolejna zajawka i za chwilę będzie miał inną, to może rzeczywiście lepiej, żeby nie tracił swojego cennego czasu i od razu zajął się czymś innym. Może czymś, do czego ma „wrodzone” predyspozycje.

Wrodzone napisałem w cudzysłowie, ponieważ tzw. talenty nabywamy głównie w pierwszych latach naszego życia, kiedy umysł jest najbardziej chłonny.

Przykładowo, załóżmy, że dziecko od urodzenia wychowuje się w otoczeniu, w którym mówi się dziesięcioma językami. Takie dziecko w wieku 5 lat będzie mówiło 10 różnymi językami!

Dlatego dzieci muzyków zwykle mają talent muzyczny. Nie chodzi tylko o geny. Takie dzieci od najwcześniejszych lat mają styczność z muzyką. Są przez nią otoczone. Muzyka jest naturalnym elementem ich świata, a umysł ma to do siebie, że kształtuje się pod wpływem bodźców dochodzących do niego z otoczenia.

Ma to duże znaczenie zwłaszcza w tzw. „okresie krytycznym”. Dr Michael Merzenich, jeden z czołowych badaczy neuroplastyczności (o której będzie później), nazywa tym określeniem wczesną fazę rozwoju mózgu, w której ustanawia on swoją podstawową strukturę.

Dla mózgu jest to okres gwałtownych przemian i super szybkiego rozwoju. Nie mamy jeszcze wtedy zdolności wybierania sobie, czego chcemy się nauczyć, a czego nie, więc chłoniemy wszystko jak leci.

Mózg malucha kształtuje się pod wpływem bodźców dochodzących do niego z otoczenia. Jest plastyczny i zdany na łaskę otaczającego go świata, także dźwięków

Np. za upośledzenie zdolności językowych, którego efektem są trudności z czytaniem i pisaniem, odpowiedzialny jest zwykle defekt części mózgu odpowiedzialnej za przetwarzanie języka. Przyczyną takiego defektu jest bardzo często to, że wczesny rozwój mózgu odbywa się w hałasie.

Przykładowo, łóżeczko dziecka znajduje się blisko głośnego wentylatora. Wszystko co dziecko wtedy słyszy, jest zmieszane z hałasem generowanym przez wentylator. Mózg zamiast czystego sygnału, dostaje sygnał zdeformowany, dźwiękową papkę, bełkot. Mózg zaczyna się w tym bełkocie specjalizować, tworzy odzwierciedlenia językowe… bełkotu.

Właściwie mózg specjalizuje się w tym okresie we wszystkim, co do niego trafia.

Muzykalni rodzice śpiewają swoim dzieciom, puszczają im muzykę, kupują im zabawkowe instrumenty. Od takich dzieci wręcz oczekuje się, że będą utalentowane. I najczęściej są, ponieważ mózg dopasowuje się do wymagań jakie stawia mu otoczenie.

No dobra. Jeśli masz lub planujesz mieć dziecko, to już wiesz, żeby chronić je przed hałasem i puszczać mu muzykę (najlepiej spokojną, melodyjną, klasyczną). Kup mu też coś co wydaje dźwięki o różnych częstotliwościach – cymbałki, jakieś miniaturowe klawisze lub coś podobnego.

Dobra, dość o dzieciach.

Jak mawiał Peter Drucker, ojciec współczesnego zarządzania – „Potrzeba o wiele mniej energii, aby przejść od pierwszorzędności do doskonałości, niż potrzeba jej, aby przejść od niekompetencji do przeciętności.”

Czyli jeśli ktoś nie ma słuchu i nie traktuje śpiewania zbyt serio, to może lepiej, żeby dał sobie spokój. Jednak to musi być jego świadoma decyzja. Nie decyzja nauczyciela!

Jakiś czas temu napisał do mnie chłopak, który miał doła, bo jakiś „nauczyciel” powiedział mu (używając kosmicznych i wyssanych z palca terminów), że ma kiepski słuch i raczej nic z niego nie będzie. Co ciekawe, po przesłuchaniu jego nagrania stwierdziłem, że fakt, chłopak miał kiepską technikę, ale z jego słuchem było wszystko w porządku.

Wielu ludzi uważa, że fałszowanie zawsze jest wynikiem brak słuchu muzycznego. Nie jest to prawda. Jeśli wiesz kiedy fałszujesz, a kiedy nie i jeśli wiesz kiedy ktoś inny fałszuje, a kiedy nie, to masz słuch! No bo niby skąd byś to wiedział?

Jeśli wiesz jak powinieneś zaśpiewać, ale głos Cię „nie słucha” i dlatego fałszujesz, to masz słuch!

Przykładowy dialog:

- Janek, ja to na pewno nie mam słuchu, bo fałszuję!

- Skąd wiesz, że fałszujesz?

- No przecież słyszę!

Rozumiesz? Fałszowanie i brak słuchu to dwie różne sprawy. Co prawda, z reguły każdy kto nie ma słuchu, fałszuje, ale nie każdy, kto fałszuje, nie ma słuchu.

Często dostaje maile typu – cały czas myślałam, że dobrze śpiewam, ale mama, tata, Rychu, Zbychu i Zdzichu powiedzieli, że nie mam słuchu. Jestem załamana!!! W takich wypadkach również najczęściej nie chodzi o słuch, tylko o brak techniki.

Wniosek? Więcej wiary w siebie i ograniczone zaufanie do tego, co mówią inni.

No dobra.

Ale co z robić z tymi wszystkimi „szaleńcami”, którzy naprawdę nie mają słuchu, a mimo to chcą śpiewać?

Zabraniać im? Wyśmiewać? Zniechęcać?

Istnieją ludzie tak zajawieni na śpiewanie, że niezależnie od wszelkich przeciwności i tak będą to robić. I nie ma takiej siły we wszechświecie, która by ich od tego odwiodła.

Tacy ludzie będą śpiewać. Po prostu będą i kropka. Będą poświęcać na to swój czas. To w nich siedzi i nie da się tego wyplenić. Choćby cały świat im mówił, ze się do tego nie nadają, to i tak będą to robić.

I to jest ich decyzja. Ich święte prawo. Prawo decydowania o sobie!

Czy takich ludzi należy zlewać, czy próbować im pomóc?

Jestem zwolennikiem tej drugiej opcji.

Zatem jeśli masz problemy ze słuchem i czujesz się jak Kakofonix w wiosce Galów, ale mimo to, masz w sobie upór i odwagę, żeby się rozwijać, to dalsza część tej notki została napisana specjalnie dla Ciebie.

Pamiętasz jak wcześniej pisałem o tym, że mózg dziecka jest plastyczny? To tylko część prawdy. Mózg dorosłego również jest plastyczny!

To jedno z największych odkryć w historii badań nad ludzkim mózgiem. To jest ta neuroplastyczność, o której wcześniej pisałem.  Twój mózg ciągle się zmienia i specjalizuje się w tym czemu poświęcasz czas i uwagę.

Np. mózg optymisty ma inną fizyczną budowę niż mózg pesymisty, jednak zarówno mózg optymisty, może w określonych warunkach przebudować się w mózg pesymisty i odwrotnie.

Mózg człowieka mającego dobry słuch jest inaczej zbudowany, niż człowieka, który słuch ma kiepski. Ale to nie oznacza, że słuchu nie można wytrenować. Poprzez odpowiednie ćwiczenia, możesz zbudować u siebie nową sieć połączeń międzyneuronowych. Sieć odpowiedzialną za nową umiejętność – słuch muzyczny.

Musisz tylko wystawić swój mózg na działanie odpowiednich bodźców. Stworzyć mu odpowiednie warunki do rozwoju i uzbroić się w cierpliwość, ponieważ taka zmiana wymaga systematyczności i zabiera sporo czasu.

Mózg jest jak kameleon, który dopasowuje się do otaczającego go świata. Dlatego możesz się uczyć angielskiego przez 10 lat, a i tak nie będziesz się nim posługiwać z taką swobodą, jak po kilku miesiącach pobytu w anglojęzycznym kraju.

Dlaczego?

Bo wciąż będziesz w Polsce i Twój mózg będzie o tym wiedział. Będzie wiedział, że nawet jak się nie nauczysz, to i tak nic strasznego się nie stanie.

Co innego jak przeniesiesz się np. do USA. Twój mózg zorientuje się, że wszystko dookoła się zmieniło i potraktuje sprawę nauki języka bardzo poważnie. Zacznie się zmieniać i przebudowywać, tak aby się dopasować do otaczającego go świata.

I nie ważne ile masz lat. Mózg jest plastyczny przez całe życie.

Są ludzie z dobrym słuchem, są z kiepskim. Tak jak są ludzie, którzy potrafią wyobrażać sobie rzeczy z najdrobniejszymi szczegółami i tacy, którzy widzą tylko niewyraźne zarysy.

Wyobraźnie można trenować, słuch również.

W następnym wpisie, który pojawi się niebawem, pokażę Ci jak Ty możesz to robić.

3maj się i zostaw mi proszę komentarz pod spodem ;)

 

 

Incoming search terms:

  • Bożena

    Ja na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że swój słuch można poprawić i to bardzo. Gdy zaczynałam swoją przygodę ze śpiewem to z moim słuchem było kiepsko.. Teraz jest dużo lepiej, rozpoznaję dźwięki, wiem kiedy powinnam zaśpiewać wyżej a kiedy niżej, wiem kiedy fałszuję.. Kiedyś tego nie wiedziałam ;D A to, że nadal fałszuję wynika z tego, że brak mi techniki i po prostu niektórych dźwięków nie dam rady zaśpiewać chociaż w myślach wiem jak one powinny brzmieć.
    Więc uważam, że gdy ktoś chce szkolić swój słuch to powinien spróbować. Ja kocham śpiew i mimo, że brzydko śpiewam to nie żałuję żadnej minuty poświęconej na śpiewanie! :)

  • hugo111

    Rychu, Zbychu i Zdzichu xD
    A co do tego Angielskiego to prawda. W Polsce jak z kimś rozmawiam po Angielsku to jakoś nie wiem co odpowiedzieć, a jak byłem w Anglii to ze wszystkimi do o koła umiałem się porozumiewać.

  • czaarodziej

    Więc co z tymi oktawami?

  • Marcin

    kolejny tekst o wszystkim i o niczym,
    konkrety janek, konkrety.

    • http://wokalmania.pl Janek Gransort

      Myślę, że tekst nie jest „o niczym”, ponieważ poruszam w nim bardzo ważną kwestię. Ważną dla wielu ludzi, którzy mają problemy ze słuchem i nie wiedzą, czy jest dla nich jakaś nadzieja. Jeśli chodzi Ci o konkretne ćwiczenia, to napisałem, że będą w następnym wpisie. Pozdrawiam.

      • Bożena

        Według mnie tekst jest jak najbardziej przydatny.. :)
        Czekam na ćwiczenia;)

      • Marcin

        Wiem, że dla wielu osób ten tekst okaże się pomocny, jednak dla mnie to takie trochę ‘mamlanie’;P Nie jest moją intencją, aby urazić Cię w żaden sposób.
        Wychodzę z założenia: Nothing is impossible. Można się nauczyć wszystkiego (nawet słuchu muzycznego) tylko trzeba chęci i jeżeli nie mamy do tego wrodzonych predyspozycji tj. talentu – baaardzo ciężkiej pracy. Dla mnie talent=ciężka praca.
        Powracając do tekstu – mam zajebistą chrapkę na śpiewanie i potrafię spędzić cały dzień poszukując informacji na ten temat. Myślałem, że na twojej stronie znajdę coś nowego, ale to cały czas te same obiegowe informacje ;)
        Jednak dla osób, które są ‘świeże w temacie’ ta strona okazuje się bardzo pomocna.
        Wyjątkowo spodobało mi się podejście Eleny Egorovej do słuchu muzycznego, śpiewania, muzyki i ogólnie do całego świata. Opowiadała o tym w programie Kawa czy Herbata, jednak filmik został usunięty z Youtube ;( Trzeba sobie samemu poradzić.

        • http://wokalmania.pl Janek Gransort

          Wiesz, żyjemy w erze informacji i na dobrą sprawę wszystko powoli staje się „obiegowe”:) I bardzo dobrze, bo coraz więcej ludzi ma dostęp do wiedzy, która jeszcze kilka lat temu dostępna nie była. Z Twoim zacięciem, na pewno znajdziesz to, czego szukasz. Powodzenia!

  • t

    janek wlaśnie poruszyl same konkrety.mozna duzo sie naucZyc z jego wskazowek

  • Krzysiu

    Świetna notka czekam na kolejna z ćwiczeniami

  • Kolezankaszklanka

    Dla mnie nie istnieje cos takiego jak „brak słuchu muzycznego” w tym pojęciu o którym mówią nauczyciele muzyki. Kazdy dzwiek ktory do nas dociera z zewnatrz od odgłosów przjezdzajacych samochodow i szum drzew po wiercenie wiertarka udarową to dzwieki ktore nie roznia sie niczym od dzwiekow muzyki. Gdyby istniało cos takiego jak „brak sluchu muzycznego” to jednoczesnie rownało by sie to temu iz dana osoba nie nauczla by sie w dziecinstwie mowic. Dzwieki muzyki sa takie same jak wszystkie inne dzwieki slyszalne. Ich parametry niczym sie nie roznia. Brak sluchu muzycznego to dla mnie nie uwrazliwienie sluchu na dzwieki muzyki. I zmiana braku w sluchu muzycznego w jego posiadanie nie jest nie wykonalna ale zalezy od danej osoby.
    Najwazniejsze jest to czym jest wogole muzyka. Moim zdaniem muzyka to nic innego jak emocje przedstawione za pomoca dzwiekow. Dlatego czesto sluchajac muzyki zmienia nam sie nastroj w zaleznosci od tego jakiej muzyki sluchamy. Jesli jestesmy radosni sluchamy muzyki radosnej. Przedstawia ona nasz stan emocjonalny.
    To samo jest ze spiewaniem. Spiewanie to emocje ktore przekazujemy naszym glosem.
    Jesli ktos jest skryty i niesmialy i boi sie okazywac emocji NAPEWNO bedzie mial trudnosci ze spiewaniem.
    A te trudnosci biora sie z naszych przezyc w dziecinstwie. Jesli ktos byl uciszany, krytykowany za okazywanie emocji czy to zlych czy dobrych bedzie mial problem z przekazaniem tych emocji w spiewie. Czesto spiewac chca osoby ktore nie mogly nigdy emocji okazywac bo z jakiegos powodu sie baly i potrzebuja spiewania by w jakis sposob te emocje jednak wyrazic. Bardzo czesto wlasnie tym osob ktore to wlasnie sluchu muzycznego nie maja najbardziej zalezy na spiewaniu.
    Takie skryte osoby ktore cierpia na brak sluchu muzycznego czesto nie mowia tez swoim glosem. Nie wiedza nawet jak brzmi gdyz poprostu takie osoby boja sie byc soba. Aby przestac falszowac najpierw trzeba odnalezc swoj prawdziwy glos. Bo spiewanie nie swoim glosem utrudnia prace strun.
    A jak znalezc swoj prawdziwy glos? Trzeba sie przed kims otworzyc. Przed kims kto nas wyslucha i nie bedzie sie staral doradzac czy pomaagac tylko poprostu wyslucha i bedzie chcial poprostu zrozumiec. Otworzenie sie to klucz do znalezienia wlasnego glosu.

    • http://wokalmania.pl Janek Gransort

      Wyczuwam inspirację Anetą Łastik;) To prawda, psychika też odgrywa tu ważną rolę. Dzięki za wyczerpujący i wartościowy komentarz!

  • GreenPath singier

    Świetny artykuł !
    Pisałeś o braku techniki przy fałszowaniu. Napiszesz jakiś wpis o technice śpiewania ?
    Jak wytrenować głos też się przyda. Bo słuch mam (- to mi powiedział ktoś kto się na tym zna), talent może też ale brakuje mi mocnego głosu.
    PS : Mam 17 lat.

  • Kamila

    Janek uwielbiam Twoje artykuły! Zawsze mnie podniosą na duchu. I wciąż wierze,żę CHCIEĆ TO MÓĆ !! I Ty nas przekonujesz ze tak trzeba robić

  • Kacha

    Dziękuję Ci bardzo za ten tekst. Dowiedziałam się z niego, że z moim słuchem jednak nie jest chyba tak źle i podniosło mnie to na duchu, mimo, że śpiewam jedynie podczas gry gitarze w wolnej chwili i nikt mnie nie słyszy. ;] A nóż uda mi się i śpiewanie będzie moją największą pasją. ;)

    PS: Dzięki ćwiczeniom, które dostałam o wiele lepiej „wydobywam” z siebie głos kiedy śpiewam. Dzięki jeszcze raz. Fajnie, że są tacy niecodzienni nauczyciele śpiewu jak Ty :D

  • MagdaK

    Mam tak samo jak GreenPath singier, tylko że ja mam już prawie 19 lat :) Śpiewam co prawda, ale chciałabym śpiewać WYGODNIEJ, LŻEJ a co to za sobą pociąga? Pewnie i ŁADNIEJ… Pewnie i były już na ten temat artykuły, bo przewijają mi się w pamięci, ale potrzebuję chyba czegoś mocniejszego :) Pozdrawiam i dzięki za Twoje artykuły – są naprawdę pomocne :)

  • Iza

    Świetny artykuł, optymistyczny, przydatny. Nie nudny, miło się czytało. Aż doczekać się nie mogę do następnego :)
    Pozdrawiam

  • Pamelka

    Dzieki Janek :) Juz prawie zapomnialam o wokalmani.. nie sprezasz sie:) Ale w porzadku. Ja w sumie nie wiem czy mam sluch. A czy sluch moze zaniknac? Jak bylam mlodsza slyszalam akzdy zly dzwiek, zawsze slyszalam gdy falszuje albo jak ktos, ale nie zawsze umialam wydobyc poprawne dzwieki i sie denerwowalam.. ale teraz nie slysze falszu..znaczy nie jak spiewam..jak sobie nagram i odtworze to idzie sie zalamac;p

  • ssss

    sluchu nie da sie nauczyc.mozesz tylko podkrecic czystosc swojego glosu uczac sie techniki, podparcia przeponowego, lekkiego przechodzenia miedzy rejestrami,dobra rezonacja. bez sluchu nikt nie stanie sie wirtuozem. choc wybitny sluch nie jest potrzebny do bycia wokalista na poziomie. przykładem tego jest chociazby nosowska, ktora technicznie wokalistka wybitna nie jest, a jednak tworzy niesamowity klimat na scenie. najlepsi wokalisci jak natalie cole czy stevie wonder posiadaja bardzo dobry sluch, nie falszuja, ale dla porownania wybitna alicia keys momentami bywa pod dzwiekiem, nawet na nagraniach studyjnych i nie oznacza to ze nie ma sluchu. wynika to z emocji, z zamyslenia sie nad spiewanym tekstem, a nie pilnowaniu techniki. nadaje to prawdziwosci i naturalnosci w glosie. oczywiscie lepiej zeby wokalista mało fałszował.

    • Bożena

      A ja się będę kłócić bo uważam, że można się nauczyć „słuchu”.. Ja miałam bardzo kiepski słuch, nie rozpoznawałam dźwięków, nie wiedziałam, który dźwięk jest niższy a który wyższy, a teraz to umiem. Dużo ćwicząc naprawdę poprawiłam w dużym stopniu słuch..

  • Soba

    Hah, lubię czytać te artykuły, bo są „luzackie” np. motyw
    z kakofonixem mnie dobił haha xD

  • Meg

    Motywujące :D

  • magdulinda

    w końcu wpis =d
    nie mogłam się doczekać ^^
    i teraz z niecierpliwością czekam na kolejny ;)

    pozdrawiam ! =d

  • Rose

    Janek aleś Ty mądry jesteś! Wow! Super czyta się te notki!
    A ja podobno mam słuch harmoniczny( moje dwie nauczycielki tak twierdzą). Gdy się o tym dowiedziałam od razu zaczęłam szukać w necie, ale i tak do końca nie wiem co to znaczy.

  • Tosa

    heej. Ja mam pytanie. Co zrobić gdy całkiem nieźle radzę sobie ze śpiewaniem sylab do gamy, ale nie idzie mi w piosenkach?

  • Justin;)

    Bardzo,bardzo,bardzo ale to bardzooo! Fajny artykuł;) wprost nie mogę się już doczekać tych ćwiczeń. Pozdrawiam wszystkich śpiewaków!!!! Niech żyje muzyka:D

  • ryjcio

    Panie ssss…

    Wnioskuje, że jesteś głuchy. Prawda jest taka, że wszystkie nagrania studyjne mają obecnie aplikowany auto-tune, więc nie jest możliwym, aby Alica była pod dźwiękiem. I kto tu słuchu nie ma…

    Pzdr.

  • Aartz

    Ha! Wiedziałam! Czyli teoretycznie i praktycznie można sobie wyćwiczyć słuch muzyczny, nawet kiedy pierwotnie się go nie ma? Dobrze zrozumiałam?

    • http://wokalmania.pl Janek Gransort

      Wiesz, nie ma oficjalnego stanowiska, bo wciąż mało o tym wiadomo. Faktem jest jednak, że są ludzie, którzy twierdzą, że nie mieli słuchu muzycznego, a teraz mają.

      Że można, twierdzą również m.in. Cathrine Sadolin, czy Brett Manning, czyli takie jakby VIPy światka wokalnego.

      Ostatnio dotarłem też do raportu sporządzonego przez zespół francuskich naukowców, z którego wynika, że rehabilitacja pacjenta dotkniętego amuzją nabytą (utracił słuch muzyczny w wyniku wylewu) przyniosła pozytywne efekty.

      Czy w każdym wypadku? Czy u każdego? Nie wiem. Każdy człowiek jest inny.

      Są ciężkie przypadki amuzji, w których ludzie w ogóle nie postrzegają muzyki, jest to dla nich po prostu hałas, tak jakby ktoś rozrzucał garnki po kuchni. W takich wypadkach ciężko powiedzieć, czy da się z tym coś zrobić. Pewnie czeka nas jeszcze kilka lat badań, zanim będzie można odpowiedzieć na to pytanie.

  • Mateusz

    więc jakie cwiczenia pomoga w ulepszanie słuchu muzycznego???

  • malwwaa

    o jak miło przeczytac nowa notatke ; ) baardzo fajna czekam na ciag dalszy !

  • iza

    fajnie, że pojawiło się coś nowego i jak dla mnie temat trafiony w dziesiątkę :D a nawet setkę ( jak kto woli), a to dlatego, że znam problem z własnego doświadczenia, ciągle muszę rozwijać swój słuch, bo miałam nawet nie małe z nim problemy :) ale ćwiczenia robią swoje i myślę, że nie jest najgorzej :)
    czekam na kolejną notkę, może poznam jakieś nowe ćwiczenia :) )
    pozdrawiam :)

  • lena

    Witam! Jestem tu od niedawna, ale przeczytałam juz wszystkie wpisy i naprawde chciałabym Ci podziękować za te strone. Nigdy jakos do konca nie wierzylam, ze jestem w stanie spiewac, choc bardzo chcialam. To, co tu przeczytalam natchnelo mnie optymizmem i juz zaczelam robic Twoja rozgrzewke wokalna i chyba wcale nie jestem taka zla, jak mi sie kiedys wydawalo. Piszesz o konkretach, ale czesto z humorem, przez co łatwiej i wiecej sie zapamietuje….no i czyta sie z przyjemnoscia:) Dziekuje i pozdrawiam !:)

  • Zuza

    Janku! Janku! Jesteś „gorszy” od wszystkich seriali razem wziętych! Kończyć w momencie gdy wszystko miało się wyjaśnić … a tu, pozostawiasz nas w napięciu do następnego odcinka…

    Pozdrowienia dla naszego mistrza,
    dla tych z uszami i tych bez ;) )

  • Asterwr

    Poruszyles barfzo wazny i ciekawy temat. Nawet swego czasu byla mocna dyskusja na forum wokalmanii wlasnie na ten temat i wydaje mi sie ze to jest jego ciekawa puenta. Pozdrawiam

  • Asterwr

    Poruszyles bardzo wazny i ciekawy temat. Nawet swego czasu byla mocna dyskusja na forum wokalmanii wlasnie na ten temat i wydaje mi sie ze to jest jego ciekawa puenta. Pozdrawiam

  • Blanka

    Świetny wpis Janku. Ja na szczęście mam dobry słuch, dzięki czemu jest mi łatwiej.

  • Kolezankaszklanka

    Janku czy nie wynika z tego ze amuzja a brak sluchu muzycznego to dwie rozne rzeczy z czego brak sluchu muzycznego to brak uwrazliwienia na dzwieki muzyki i do tego jest to stan przejsciowy ?

    • http://wokalmania.pl Janek Gransort

      Myślę że tu bardziej chodzi o stopień uszkodzenie bądź niewykształcenia pewnych połączeń. Spotkałem się z używaniem terminu Amuzja zarówno w stosunku do ludzi nie mających słuchu muzycznego, jak i takich, którzy w ogóle nie odróżniają muzyki od hałasu.

  • lilka

    Moja przygoda z muzyka zaczęła sie 6 lat temu moi rodzice dużo ” walczyli” ze mną żebym to rzuciła i zajęła sie czymś lepszym np. j.angielskim ale ja nie odpuściłam i teraz mogę byc z tego zadowolana. Słuch muzyczny to dar jaki nie wszyscy otrzymują , ale ciężką pracą możmy wiele osiągnąc. POZDROWIENIA dla wszystkich muzyków!!!

  • ja

    szkoda, ze tak późno to przeczytałam, może bodźcami „spowodowałabym słuch” u córki, teraz już ma 9 lat i chyba nic z tego nie będzie, chociaż chce…więc może, czekam na wskazówki

  • camilla

    Twój komentarz podniósł mnie na duchu!!!
    :) wogl. kocham tą stronę bo należe do osób które niebardzo umieją śpiewać ale za to mają upór w sobie.

    czy ktoś kto się zna na śpiewaniu mogłby „sprawdzić” mój głos?
    http://www.youtube.com/user/ojtamojtam1?feature=mhum
    tzn. ja wiem że teraz nie umiem śpiewać ale czy ktoś by mógł mi powiedzieć czy jest szansa bym się nauczyła śpiewać??
    dziękuje z góry ;*

  • WOW

    Super , nie wiedziałam , że mogę nie fałszować . Słyszę , że śpiewam fatalnie ale kocham to robić i robię to tylko że jak nikt nie słyszy . Bo naprawdę to co się wydobywa z mojego gardła bżmi jak byk ktoś zabijał chorego kota .

  • Klaudia

    Siema ! :D Bardzo fajnie mi się czyta Twoje wpisy , od dłuższego czasu bardzo chcę się nauczyć śpiewać i wgl , ale zawsze kiedy tylko zaczynam coś dla siebie śpiewać w domu to moja siostra mówi : skoończ już . tego się nie da słuchać . :/ i to mnie troche dołuje , bo już na poważnie myślę o połączeniu mojej przyszłości z muzyką (no po prostu chciała bym pisać własne teksty i śpiewać je dla innych) ale mam obawy , że najnormalniej w świecie nie będe nigdy umiała ładnie śpiewać , ehh.. no ale nic , mam nadzieję , że to co napiszesz będzie miało jakiś wpływ na moje umiejętności ;)

  • Ada

    Wiesz. Mialam wystep w szkole nie dawni. To bylo w ten czwartek 23.06. mialam wpadke. Nie wyszla mi pierwsza piosenka. Zapomnialam 4 pierwszych wersow i wypadlam z rytmu. Druga piosenka byla nie do opisania. Sama slyszalam ze mi wyszla. W twoim opisie masz racje ze trzeba miec talent a przede wszystkim sluch aby moc spiewac. Nauczyciele, dyrektor i ucznioiwie mowili ze wyszlo mi super, ale mi brakuje wiary w siebie a przedewszystkim odrobiny odwagi. Chcialaby sie dostac na przesluchanie do x-faktor, ale nie mam pojecia, czy to jest dobry pomysl. A jak mi nie wyjdzie? A co jak sie osmiesze przed wszystkimi? Ciagle mi chodzi tylko to po glowie. Prosze odpisz mi odpowiedz na meila jesli mozesz.
    Pozdrawiam

    • http://wokalmania.pl Janek Gransort

      Jak nie spróbujesz, to nigdy się nie dowiesz. Nawet jeśli się ośmieszysz, to co z tego? Ktoś od tego umrze? Raczej nie. Masz tylko jedno życie, na pewno chcesz je całe spędzić w strachu przed ośmieszeniem się i przez to niczego nigdy nie spróbować? Generalnie musisz mieć gdzieś co mówią/myślą inni i robić swoje.

      Nawet jak nie wyjdzie, to zgadnij co – ludzie mają to gdzieś, mają Ciebie gdzieś – każdy ma własne problemy i nikt się nie będzie przejmować tym, że Tobie kiedyś gdzieś tam nie poszło i ktoś Cie wyśmiał – bo co to kogo obchodzi?

      Jak chcesz coś robić, to rób. Innymi się nie przejmuj. I tak za jakieś 100 lat nikogo z nas już nie będzie na tym świecie, więc co za różnica :)

  • Ina

    genialna stronka jak dla mnie :) naprawdę bardzo się cieszę, że jednak mam słuch, bo wiem kiedy fałszuję :D
    ten artykuł zmotywował mnie do dalszego działania, dziękuję
    POZDRAWIAM (:

  • Katana1992

    Autor tego wątku naprawdę wie co pisze! Zgadzam się z nim w 100%. Serdecznie pozdrawiam Autora wątku, a także jego czytelników ;]

  • Kamilszczepanik95;)

    Nie no teksty piszesz takie poruszające i czuję się tak jak po prostu czytałbyś mi w myślach. Fajnie pewnie mieć takiego kolegę jak ty ;)

  • Darunia1350

    Świetne. Ja wczoraj usłyszałam najpierw że mam świetny głos, a potem, że kaleczę piosenkę i nie powinnam śpiewać bo nie umiem zbyt wysoko wyjść. Kurde ale wyżej się już nie da. ;/ I wreszcie nie wiem czy ten koleś mi mówił takie nie miłe rzeczy po to żeby mnie wkurzyć i żebym wzięła sie za robotę czy żebym dała sobie spokój. + Ten  koleś zna się na muzyce bo skończył jakąś tam szkołę muzyczną czy tam studia. *.*

  • Liliana

    bardzo dziękuje za te wkazuwki

  • http://www.facebook.com/people/Agnieszka-Sibley/1184217640 Agnieszka Sibley

    Ciesze sie ze trafilam na ta strone,dzieki Iwona:)

  • KutokaSayariNyingine

    Wiesz ja powiem tylko tyle , właśnie mi uświadomiłeś że jestem tym typem człowieka co ma słuch i to chyba całkiem dobry bo nie umiem co prawda śpiewać ale wiem kiedy fałuszuje a mamusia mnie zawsze zapewnia ty nie masz słuchu przecież uczyłeś się śpiewać w podstawówce tak tylko wtedy miałem w dupie śpiewanie tak samo jak granie na gitarze a co teraz się ucze i idzie mi dobrze :P dziękuje ci bardzo :D

  • Tomek 1997

    A człowiek który ma 14 lat też jest zaliczany jako dziecko czy jako dorosły?

  • Lidia_wt

     Boże! Jak dobrze, że jesteś! Od dawna czegoś takiego szukałam… i juz nawet chciałam dać sobie spokój ze śpiewem, ale na szczęście trafiłam na Twoją stronę – dzięki wielkie!  Pozdrawiam z serca :-)

  • Sas

    no spoko ;) tylko niczego się nie dowiedziałem ;p

NOWE WPISY

Images hosting provided by ImageShack Via ImageShack Migration plugin