Witaj! Oto kolejna porcja Waszych nagrań i moich komentarzy
Przyszłaprofesjonalistka88 (dawna amatorka88)
Hej! Pozwoliłem sobie zmienić Ci nicka, bo ten był z gatunku tych ograniczająco-dołujących, których nie zamierzam tu tolerować:)
Przy Katy Perry sobie często żongluję, więc jej repertuar znam aż za dobrze. Avril też lubię, chociaż tekstu: „He was a boy, she was a girl…” nie wybaczę jej nigdy!
Grunt, że słyszysz, iż nad swoim głosem musisz jeszcze popracować. Jest nieczysto, chociaż słyszę, że mniej więcej wiesz jak ma być. Starasz się dopaść tę melodię i ją przytrzymać, a ona Ci się wyrywa i chce uciec.
Bardzo bym chciał za każdym razem mówić coś nowego, oryginalnego i odkrywczego, ale śpiewanie nie jest aż takie skomplikowane. Jak fałszujesz i to słyszysz, to za fałsze niemal zawsze odpowiadają niekontrolowane napięcia mięśniowe.
Napięcia gdzie? W Twojej szyi!
Tam gdzie ulokowane są struny głosowe. Tak też jest w Twoim wypadku. Nie wiem czy robiłaś cokolwiek ze swoim głosem. Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, że nie. Może warto zacząć! Masz dosyć mocny i klarowny głos. Ładną barwę. Tylko te nieczystości psują efekt. Zacznij robić rozgrzewkę. Poczytaj artykuły. Może warto tez rozglądnąć się za jakimś nauczycielem?
Co do „łączenia oddychania przeponą ze śpiewem”. Brzmi strasznie! Może warto po prostu nauczyć się oddychać nisko. To nie jest trudne. To przecież nasze „domyślne” oddychanie. Podczas oddychania ma się ruszać brzuch, a nie ramiona. Ot cała filozofia. Wyobrażasz sobie, ze masz w brzuchu balon. Wszystko jest w instrukcji do ćwiczeń. Oddychaj tak cały czas. Podczas mówienia, śpiewania i spania. Do śpiewania popowych piosenek naprawdę nie trzeba jakiegoś super podparcia, an wielkiej ilości powietrza.
Jeszcze jedno. Musisz zdać sobie sprawę, że słowa mają na nas większy wpływ niż się powszechnie uważa. To, że miałaś nicka „amatorka”, to że mówisz o swoim słuchu, ze jest „słabiutki” wydaje się niewinne, ale to sygnał dla Twojej podświadomości, że jesteś amatorką i masz słaby słuch! Zapamiętaj, że podświadomość bezmyślnie wykonuje wszystkie Twoje instrukcje, więc uważaj, jakich słów używasz opisując swoją osobę.
Podsumowują. Zacznij ćwiczyć. Zacznij coś robić. Samo nic się nie wydarzy. Powodzenia!
Grabson
Witaj! Śpiewasz bardzo emocjonalnie, zwłaszcza Bajora, widać że czujesz muzykę i ze wyrażanie swoich emocji poprzez śpiew to dla Ciebie coś naturalnego. Chcesz wiedzieć co jest nie tak. Mam nadzieję, że słyszysz co jest nie tak. Przede wszystkim nieczystości i to, że napinasz gardło, co właśnie jest przyczyną nieczystości. Śpiewasz trochę tak jakbyś miał w sobie dwóch wokalistów. Jeden śpiewa całkiem ok, drugi fałszuje i niweczy pracę tego pierwszego. Są momenty, że bardzo czysto trafiasz w dźwięki, ale potem włącza się ten drugi pan i wtrąca swoje trzy nieczyste grosze. Pozbądź się tego pasażera na gapę! jego imię to NAPIĘCIE!
Ogólnie jest przyzwoicie, ale niektóre momenty dają po uszach, zwłaszcza kiedy śpiewasz wyżej. Ćwiczenia owszem, się przydadzą. Myślę, że Ci pomogą. Pamiętaj, żeby przeczytać również wszystko co jest na stronie. Poczytaj też porady jakich udzielam innym, w większości odnoszą się one również do Ciebie (i do Ciebie czytelniku!). Elvisowi zmieniłeś trochę melodię, ale chyba rozmyślnie, więc się nie czepiam. Powodzenia! 3mam kciuki
Mała
I know, I know, I know, I know, że masz fajny, mocny głos i dobry słuch. Twoim głównym problemem jest to, że śpiewasz „przez nos”. Na tym powinniście się skupić razem z nauczycielem. Powiedz mu (jej), że śpiewasz nosowo i chcesz coś z tym zrobić. Jak masz taką możliwość, to przejdź się do kogoś innego. Powiedz jaki masz problem (w sumie to każdy powinien to od razu usłyszeć) i zapytaj co może dla Ciebie zrobić w tej kwestii. Już pisałem o nosowości w kilku miejscach na tej stronie. Jak dobrze poszukasz to znajdziesz
Chodzi o to, że za dużo powietrza wydostaje się przez nos, za mało przez usta. Tam pod nagraniem ktoś dobrze Ci doradził, żebyś robiła mam, mum itp. Takie różne „ziewające” odgłosy. Bo zgadnij co? Jak ziewasz to raczej nie przez nos! Właśnie próbowałem ziewnąć przez nos, żeby się ostatecznie upewnić i tak. To pewne. Przez nos się ziewnąć nie da! Chociaż jeśli ktoś potrafi i to nagra, to dostanie ode mnie specjalną nagrodę!
Czy masz potem śpiewać „ziewająco”? No z początku tak, żeby poćwiczyć. Ale z czasem wszystko powinno się ułożyć. Jeszcze taka sprawa – dlaczego więcej powietrza ucieka przez nos? Bo gardło się napina. Znowu to gardło!? TAK! Znowu ono. Ech… Oddychaj nisko, rozluźnij szyje i MAM, MAM, MAM, MOM, MOM, MOM, MUM, MUM, MUM, AAAAaaaaa… Będzie dobrze
Ogólnie cała reszta bardzo mi się podoba!
Ed
Wybacz, że zamieniam Ci wielkość literek – taki już ze mnie wredny typ
No słuch to Ty masz. Wybacz, że wątpiłem
Słuch jest. Głos jest. Teraz trzeba się nauczyć nad nim panować, bo momentami wymyka Ci się spod kontroli i to słychać. Na to nie ma magicznego zaklęcia. Tylko regularne ćwiczenia. Te góry masz takie jakieś słabsze, z domieszką lekkiej nosowości. Śpiewałeś tę piosenkę na mam, mum, gu,? Wiele razy? Może warto?
Wkładaj też więcej życia w to co śpiewasz. Więcej energii. Więcej pasji. W tej piosence opowiadasz historie. Żeby historia była ciekawa, musisz ją słuchaczowi podać w ciekawy sposób. Jestem pewien, ze wiesz co mam na myśli. Pracuj systematycznie!
Aisak
Dobri den Aisak. To całkiem fajne nagrania! Powiem tak. Rób rozgrzewkę codziennie przez dłuższy czas i zobacz co się stanie. Jakbym miał z Tobą pracować to robilibyśmy dużo dźwięków z „n”, takim nosowym, paskudnym, nej, nu, no, nył. Niektóre osoby mają problemy ze śpiewaniem przez nos. U Ciebie z kolei słyszę tej „nosowości” zbyt mało. Brzmisz jakbyś miała zatkany nos. Musisz poczuć dźwięk także w głowie. Nawet jak śpiewasz niżej. Zwykle jak śpiewamy niżej to odczuwamy rezonans w klatce piersiowej, jak wyżej to w głowie, ale nawet jak śpiewamy nisko, to w głowie(powyżej linii ust) też musimy coś czuć. Możesz zrobić sobie takie ćwiczenie. Weź w zęby ołówek (albo wyobraź sobie, że to robisz) i spróbuj zaśpiewać całą piosenkę czując rezonans tylko ponad linią ołówka, ale na pełnym luzie. Wyobraź sobie, że świadomie otwierasz komory rezonansowe w Twojej głowie i wypełniasz je dźwiękiem. No i rób rozgrzewkę. Codziennie! Poza tym jest czysto i masz dobrą dykcję. Pracuj
Gosia
Gosia, wszystko co Ci wcześniej pisałem jest aktualne. Twoje śpiewanie ma swoje mocne strony, ładnie ciągniesz góry, masz szeroką skalę, ale też trudności z opanowanie głosu na całej rozciągłości. Nie wiem czy robisz codziennie TCRW, mam nadzieję, że tak, te ćwiczenia są bardzo ważne. Na Twoim miejscu do upadłego (oczywiście w przenośni) śpiewałbym te piosenki na gu i ne, Twój głos aż się prosi o „nnnnnn”. Twoje struny głosowe potrzebują wzmocnienia. Nie wzmocnisz ich samym śpiewaniem. Nie masz nad nimi jeszcze dostatecznej kontroli, co słychać zwłaszcza kiedy przeciągasz końcówki fraz. Pisałem Ci już co o tym myślę, ja bym obcinał te końcowe samogłoski, przynajmniej do czasu, aż bym nie miał większej kontroli nad głosem. „Busola maaaaa” – nie utrzymujesz aaa na jednym dźwięku, słychać fałsz i mimo, że piosenka zaśpiewana była przyzwoicie, to ludzie będę pamiętać tą nieczystość na końcu, właśnie dlatego że jest na końcu. Spróbuj ćwiczyć bez vibrato. Najpierw wyćwicz śpiewanie przez dłuższy moment na jednym dźwięku. Skupiaj się na tym, żeby końcowe samogłoski były czyste. Poczytaj sobie jeszcze to co wcześniej Ci pisałem. Aaaa i jeszcze jedno. Spróbuj śpiewać tak jakbyś mówiła. Jakby śpiew był tak łatwy jak mówienie. Bo śpiew to mowa! Tylko… bardziej urozmaicona. Titanic mi się podoba. Bardzo ładna barwa. Możesz na prawdę dobrze śpiewać, musisz tylko wytrenować swoje struny głosowe. Zapanować nad nimi, okiełznać je. Ćwicz!
Mroczny
Masz to fajne rockowe zacięcie. Dobrze śpiewasz! Tylko gardło napinasz. Tak, jakby ktoś Ci założył obręcz na szyję i zacisnął. Wyciskasz siłowo górne dźwięki. Trochę się przy tym męczysz, mam rację? Słychać to (i widać) zwłaszcza jak śpiewasz Freddiego. Ale spoko, dopiero zaczynasz ćwiczyć. Jak sam napisałeś, już po tygodniu słyszysz rezultaty. To dlatego, że wzmocniłeś swoje struny głosowe. Im dłużej będziesz ćwiczył tym większą kontrolę będziesz zyskiwał. W końcu te górne dźwięki, które teraz jeszcze sprawiają Ci trudność będziesz śpiewał z taką łatwością jakbyś mówił. Bądź cierpliwy i ćwicz systematycznie, a wierzę, że zajdziesz bardzo daleko!
Michałek
Hej! Twój głos jest, że tak powiem, nieokiełznany
Mam wrażenie, że jak śpiewasz to Twoje gardło jest napięte a krtań za bardzo obniżona. Strasznie wyjesz! Ale wyjesz melodyjnie i masz słuch, a to już bardzo dużo. Do śpiewania przy ognisku TCRW i ta strona w zupełności wystarczą, ale chyba nie będziesz się tak ograniczał? I nikt nie będzie tu nikogo beształ, przynajmniej póki ja tu urzęduję;) Pytasz czy będą z Ciebie ludzie. Cóż. To zależy tylko od Ciebie. Tak jak każdy inny aspekt Twojego życia. Fajnie, że chcesz się rozwijać i możesz to robić jeśli tylko tak zdecydujesz. Pozdrawiam!
Wojtasinskiii
Witaj! na początek będzie tzw pytanie leśne. Po kiego grzyba!? Ten efekt?
Czegoś takiego się nie dodaje. Jestem pewien, że brzmisz o wiele lepiej bez tego. Poza tym ten delay mógł zamaskować coś do czego może mógłbym się przyczepić! Ale ogólnie super. Ładna barwa, przyzwoita kontrola. Tylko jak tego słuchałem to miałem wrażenie, że na bieżąco wymyślasz jak to śpiewać, a już pod koniec zastanawiasz się „kiedy to się wreszcie skończy?”, „ile jeszcze będę musiał śpiewać to samo?” – to tylko wrażenie, więc wcale nie musiało tak być. Pomysłowo pod koniec wykorzystujesz falset jako ozdobę (3:29). Często się mówi, żeby nie śpiewać falsetem, ale jak to fajnie pokazałeś, można go wykorzystywać, aby trochę urozmaicić utwór. Momentami trochę przesadziłeś z tymi ozdobami, ale to Twoje wykonanie i Ty decydujesz. Masz zgrabne vibrato. Ogólnie bardzo fajnie:)
Dżagson
Twój głos jest OK. Masz słuch, śpiewasz melodyjnie. Czasami jakby nie starczało Ci siły i oddechu, żeby dokończyć frazę i głos Ci gdzieś „zjeżdża”.
„I takie pierszeee„. To „eee” nie brzmi za dobrze. Uważaj na takie rzeczy. Sto razy lepiej zaśpiewać krótkie „e” niż „eee” brzmiące jakbyś konała na polu bitwy! Rób ćwiczenia ze strony, masz potencjał i sama powinnaś się zgłaszać na konkursy, a nie być do tego zmuszana;) P.S. Fajny kot! Zawsze sypia ze słuchawkami?
Lipek
Hej! Jest całkiem dobrze. Tylko śpiewasz jakoś tak pod nosem, bez żadnego uczucia. Otwieraj szerzej usta. Szerzej niż Ci się wydaje, ze powinieneś. Słuch masz. Zaśpiewałeś bardzo cicho, jakbyś nie chciał obudzić kogoś, kto spał obok Ciebie. Więcej energii, mocy, poweru, entuzjazmu, iskry! Zaśpiewaj to z pasją! Głośno, pewnie i swobodnie!
Fanfan
Twoim problemem wcale nie są fałsze. Właściwie to zaśpiewałeś to w miarę czysto! Jednak kiedy Cię słuchałem to wyobraziłem sobie dziecko, które pierwszy raz uczy się jeździć na dwukołowym rowerze. Chciałoby jechać prosto, ale rower nie słucha – przednie koło ciągle skręca w prawo lub w lewo i trudno mu utrzymać równowagę. Podobnie jest u Ciebie. Rób regularnie rozgrzewkę, ona Ci zapanować nad głosem, a tego właśnie potrzebujesz. Twój głos się musi dotrzeć. Ustawić. Śpiewasz też trochę nosowo. Niemal na pewno napinasz szyję. Ale to wszystko można skorygować. Nastaw się pozytywnie do tego co robisz i działaj!
Rohen
Śpiewasz w miarę czysto, aczkolwiek nosowo. O nosowości już w tej notce (i w innych) pisałem. Napinasz gardło. Zwracaj uwagę na końcówki wyrazów. Gdzie ma być „ą” a gdzie „om”! Często w ogóle nie śpiewasz ani tego, ani tego. postaraj się też śpiewać bardziej z życiem. Ogólnie nie jest źle. Popracuj nad rozluźnieniem gardła i wyeliminowaniem nosowości.
Kokojumboom
Hmm… Nie wiem co nowego mam Ci napisać, oprócz tego, co już pisałem. Twój głos ogólnie potrzebuje regularnego treningu, żebyś stawał się coraz lepszy. Żebyś się swobodniej czuł w tych górach, bo teraz trochę ciśniesz. Rób TCRW dla kobiet. Jak już nie masz linka to Ci podeśle. Co do obniżonej krtani to nie myśl o tym w czasie śpiewania. Mam, Mum, Gu obniżają krtań. Wystarczy, że ćwiczysz w ten sposób. Nie musisz specjalnie obniżać krtani w czasie śpiewania. Wszystko Ci się poukłada, ale daj sobie trochę czasu.
Martaaa.x33
Masz bardzo ładny, wyraźny, melodyjny głos. Słychać, że nie był szkolony, ale jesteś jeszcze młoda, więc kiedy miał być. Rzeczywiście mocne te góry w drugim nagraniu. Szkoda, ze taka słaba jakość nagrania. Nic odkrywczego Ci nie napisze. Po prostu ćwicz i obserwuj zmiany. Może warto też rozglądnąć się za jakimś nauczycielem?
Seansorc
Twój głos potrzebuje wzmocnienia. Takiego turbodoładowania;) Takiego GU GU GU GA GA GA, żeby struny się dobrze zwarły. Postaraj się też szerzej otwierać usta. Nie duś w sobie tego dźwięku. Pozwól mu się wydostać. Pokrzycz sobie czasem do poduszki. To powinno Ci pomóc. Wyobraź sobie, że widzisz gdzieś w w oddali swojego najlepszego kumpla i go zawołaj. HEEEJ!!!! Głośno i spontanicznie, ale na całkowitym luzie – nie napinaj brzucha ani gardła. Oczywiście jak poczujesz, że męczysz krtań, to przestań natychmiast i odpocznij.
nitkaf83
Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem. Słuchanie Cię to prawdziwa przyjemność:) Powinnaś zrobić to co Kasia Popowska i zacząć się promować na YouTube. Nagraj kilka filmów i niech ludzie Cię poznają. Co do wydobycia głosu, to jest to kwestia wzmocnienia strun głosowych i mięśni wokół przepony oraz brzucha, chociaż powiem szczerze, że na tych nagraniach nie słyszę, żebyś się jakoś bardzo męczyła;)
KONIEC!
Niedługo (w ten weekend) ruszy forum, na razie z jednym działem – SCENA WOKALMANII, gdzie będziecie mogli umieszczać swoje nagrania. Stopniowo działów będzie przybywać i to Wy będziecie mieli wpływ na to ile ich będzie i o czym będziemy rozmawiać. Od tego momentu nie komentuje już nagrań na tej stronie. Wraca ona do swojej pierwotnej formy.
Pozdrawiam!
Incoming search terms:
- limit śpiewu
- co trzeba zrobic jak na ising nie mam wogóle głosu w nagraniu
- czy rzeczywiście można wyćwiczyć głos tak żeby zostać piosenkarką
- jak śpiewac na muzye aby dostac 5?
- nauczyciel wokalu freddyego
- jak oddychać podczas śpiewania
- krzywe usta czy da się to zmienić
- głosik ąz prosi się o mocne kawałki
- głosik ąz prosi się o mocne kawałki
- jak spiewac puosenki na muzzo.pl ??




