/ / Jak śpiewać i występować bez tremy
Trema

Jak śpiewać i występować bez tremy

Witaj!

W końcu zabrałem się do tego, aby publicznie ugryźć temat tremy, czyli czegoś, z czym wielu wokalistów ma poważny problem.

Ci ludzie chcą się wyrażać poprzez śpiew. Chcą wejść na scenę i pokazać światu na co ich stać. Chcą podzielić się z innymi swoimi emocjami i tym co gra im w sercu.

Ci ludzie to artyści.

Niestety nazbyt często, właśnie ci, którzy mają najwięcej do zaoferowania, którzy są najbardziej szczerzy i prawdziwi w tym co robią, są jednocześnie najbardziej wrażliwi i podatni na krytykę.

Nie mają tak potrzebnych w show biznesie tupetu i grubej skóry.

Zamykają się w swoich prywatnych światach i tworzą w nich piękne rzeczy, które jednak rzadko wydostają się na zewnątrz, gdzie inni mogliby je dostrzec i docenić.

Mają wielkie plany i marzenia, ale gdy tylko próbują je realizować, napotykają na olbrzymi opór. Opór irracjonalny i niezrozumiały, który ich obezwładnia i paraliżuje.

Wracają więc do swoich prywatnych światów i dalej tworzą w nich te wszystkie piękne rzeczy, którymi nigdy się z nikim nie podzielą.

OK, zrobiło się trochę smutno, ale taka jest rzeczywistość wielu zdolnych ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić z lękiem.

Jeśli czujesz, że ten opis w jakimś stopniu dotyczy również Ciebie, to koniecznie przeczytaj ten artykuł oraz wszystkie kolejne, które zamierzam opublikować w najbliższym czasie.

Już teraz, chciałbym, żebyś wiedział, że nawet najgorsza trema to nie wyrok. Że możesz sobie z nią poradzić niezależnie od tego kim jesteś i co do tej pory przeżyłeś.

I nie musisz mi wierzyć. Po prostu czytaj dalej.

Janek, ale co Ty wiesz o tremie?

Już mówię.

Od jakichś 2 lat interesuję się (to raczej moja mała obsesja) nieco szerszym zagadnieniem, jakim jest fobia społeczna.

Wielu badaczy uważa tremę za podkategorię właśnie fobii społecznej, dlatego cała wiedza jaką zgromadziłem na temat fobii, jest tak samo użyteczna w przypadku tremy.

Fobią społeczną, a w wcześniej szeroko rozumianym rozwojem osobistym, zająłem się dlatego, że sam zmagałem się z tremą i nieśmiałością, które mocno mnie ograniczały. Zawsze byłem outsiderem, który żył w swoim własnym świecie. Miałem problemy z tworzeniem i podtrzymywaniem więzi z innymi ludźmi przez co mam wrażenie, wiele mnie w życiu ominęło.

Dla mnie trema to po prostu łagodniejsza forma fobii społecznej zawężona do jednego obszaru życia – wystąpień publicznych.

Trema, lęk sceniczny, lęk przed publicznymi wystąpieniami, obojętnie jak to nazwać, jest zjawiskiem wielowymiarowym (ostatnio modne słowo), na temat którego napisano setki książek, artykułów i prac naukowych – wiem, bo studiowałem całkiem sporą ich część.

Z tego powodu najtrudniejsze w opracowaniu tego tematu nie było zdobycie informacji, ale wydestylowanie z nich tego, co naprawdę istotne.

Dlatego jeśli jesteś znawcą tematu, to z góry przepraszam, że niektóre rzeczy będę upraszczał lub nawet pomijał, ale to wszystko w imię wyższego celu – jasnego i użytecznego przekazu.

Co to jest trema

Tak najprościej, trema to reakcja lękowa występująca u ludzi, którzy mają w jakiś sposób zaprezentować się (w naszym wypadku zaśpiewać) publicznie.

Jest to lęk przed tym, co inni o nas pomyślą i powiedzą oraz tym, jakie to będzie miało dla nas konsekwencje.

Jest to lęk przed negatywną oceną, kompromitacją i zrobieniem z siebie pośmiewiska, a co za tym idzie obniżeniem naszego statusu w danej społeczności.

Na głębszym poziomie jest to lęk przed śmiercią.

Przed… śmiercią?

Myślisz, że Twój mózg zadawałby sobie trud, aby robić Ci te wszystkie przykre rzeczy, jeśli nie chodziłoby o coś ważnego?

Nie. Twój mózg nie jest głupi.

Po prostu jego oprogramowanie nie uwzględnia tego, że stworzyliśmy cywilizację, w której każdy człowiek jest w miarę bezpieczny i że za kiepski występ nikt nie rozłupie Ci głowy kamieniem (przynajmniej mam taką nadzieję).

Najbardziej pierwotna część Twojego mózgu po prostu nie wie, że nie biegasz już po lesie i nie polujesz na mamuty (zbierasz jagody?), a to ona decyduje o tym kiedy się boisz i jak bardzo.

Jak wyjaśnia psychologia ewolucyjna, nasze mózgi przystosowane są do życie w społecznościach liczących ok. 150 osób (tzw. liczba Dunbara), w których wszyscy się znają i każdy jest świadomy swojego miejsca w hierarchii.

Aby żyć i funkcjonować w takiej społeczności trzeba było przede wszystkim nie narażać się innym członkom plemienia, zwłaszcza tym silniejszym, o wyższym statusie.

Kompromitacja w oczach grupy mogła się skończyć utratą statusu, a co za tym idzie dostępu np. do pożywienia, czy nawet wykluczeniem ze społeczności, co w tamtych czasach oznaczało śmierć.

Dlatego, jeśli Twój mózg podejrzewa, że to co chcesz zrobić może zaszkodzić Twojej reputacji, to za wszelką cenę będzie chciał Cię od tego odwieźć.

Dobra i zła trema

Ze względu na intensywność podzielimy tremę na dobrą i złą.

Dobra trema sprawia, że na co dzień masz motywację do ćwiczeń i pracy nad sobą. Przed samym koncertem odczuwasz łagodne symptomy, takie jak dreszczyk podniecenia czy podekscytowanie.

Trochę się denerwujesz, ale to zdenerwowanie działa mobilizująco i pomaga Ci się skoncentrować, co wpływa pozytywnie na Twoje wykonanie.

Gdy już zaczynasz śpiewać, to stres mija i zostaje przyjemność ze śpiewania. Dajesz dobre show i jesteś z siebie zadowolony.

O tej łagodnej tremie nie będziemy już więcej mówić. Każdy normalny człowiek denerwuje się trochę przed ważnym dla siebie wydarzeniem.

Jeśli lekkie zdenerwowanie to wszystko z czym masz problem, to gratuluję – nie masz problemu.

Zła trema to taka, która nie pozwala w nocy zasnąć, a przed występem nie wypuszcza z toalety.

Zła trema sprawia, że tracisz kontrolę nad własnym ciałem. Twoje ręce zaczynają się trząść, Twój brzuch mocno się spina, a gardło zasycha.

Nie dość że zaczynasz fałszować, to jeszcze zapominasz tekstu i jedyne czego pragniesz, to jak najszybciej uciec ze sceny.

Po koncercie masz do siebie pretensje, czujesz złość i zniechęcenie. Ciągle rozpamiętujesz to co się stało i boisz się, że znowu się to powtórzy.

To tylko przykład.

U każdego trema przebiega trochę inaczej. Na różnych etapach (przed, w czasie i po koncercie) atakuje z różną intensywnością i objawia się różnymi symptomami.

Jeśli trema ogranicza Twój potencjał i przeszkadza Ci w realizowaniu marzeń, to jest to problem, z którym musisz się rozprawić.

Dlaczego tremuję się bardziej niż inni?

No właśnie, mówiliśmy, że lęk przed kompromitacją to coś naturalnego. Dlaczego więc niektórzy tremują się bardziej, a inni mniej?

Odpowiedzi może być wiele. Skłonności genetyczne, wychowanie, konkretne zdarzenie z przeszłości, niskie/wysokie poczucie własnej wartości… A może wszystko na raz.

Mógłbym się tu rozpisać na ten temat, ale nie widzę sensu. To, że będziesz wiedział dlaczego masz tremę i dlaczego tak wielką, w żaden sposób nie pomoże Ci się jej pozbyć.

Mechanizm działania tremy jest zawsze taki sam i to on jest kluczem do jej pokonania (będę o tym pisał w kolejnych artykułach).

Pierwszy krok do pokonania tremy

Tony Robbins (słynny mówca motywacyjny) napisał kiedyś, że jeśli znajdziesz dostatecznie wielkie „DLACZEGO”, to znalezienie „JAK” będzie już tylko formalnością.

Aby pozbyć się tremy, musisz mieć dobry powód.

Jakiś cel, który będzie Cię motywował i dodawał Ci sił do walki.

Czego pragniesz? Dlaczego chcesz się pozbyć tremy? W czym Ci ona przeszkadza?

To ważne, żebyś o tym dłużej pomyślał.

Weź kartę A4 i podziel ją na 4 części, które zatytułuj następująco:

1.       CZEGO TREMA JUŻ MNIE POZBAWIŁA?

2.       CZEGO TREMA POZBAWIA MNIE TERAZ?

3.       CZEGO TREMA MOŻE POZBAWIĆ MNIE W PRZYSZŁOŚCI?

4.       CO MÓGŁBYM OSIĄGNĄĆ, GDYBYM PORADZIŁ SOBIE Z TREMĄ?

tremaform

Zapisz w tych segmentach wszystko, co przyjdzie Ci do głowy.

Pierwsze trzy punkty służą temu, żebyś się tak zwyczajnie, po ludzku wk***ił. Badania wielokrotnie wykazały, że negatywne emocje dużo bardziej motywują do zmiany.

Punkt 4. To wizja tego, jak będzie wyglądać Twoje życie bez tremy. Puść wodzę fantazji. Za pomocą wyobraźni komunikujesz się ze swoją podświadomością. Pokaż jej, że ta wizja to jest coś, o co warto powalczyć.

OK, na dzisiaj tyle.

A u Ciebie jak to jest z tą tremą? Napisz proszę w komentarzu o swoich doświadczeniach. Do zobaczenia!

Podobne wpisy

11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments